Niesamowity finał Mistrzostw Pruszkowa!

Nie lada ucztę piłkarską mógł oglądać ten, kto pojawił się wczoraj na boisku przy Gimnazjum nr. 3 w Pruszkowie. 6 walecznych drużyn chcąc wywalczyć awans do Wielkiego Finału, stworzyło dla nas prawdziwy, piłkarski spektakl!

 

Piękna pogoda towarzysząca nam tego dnia w Pruszkowie zachęcała każdego zawodnika do dania z siebie wszystkiego. Między innymi dlatego byliśmy świadkami prawdziwego gradu bramek.

 

Jako pierwsi na murawę wyszli zawodnicy Inter Tapu, który próbował już swoich sił w Grodzisku oraz Mszczonowie, oraz zawodnicy Fc Po Nalewce - całkowici debiutanci naszych rozgrywek. Można rzecz, że doświadczenie tym razem gorą - Interp Tap wygrał 5:0. Rónie bewne zwycięstwo odniosła ekipa Wybrzeża Klatki Schodowej pokonując Szturmowców 7:0, zaś Reaktor pokonał po świetnym pojedynku Biznesmanów 3:1.

 

Turniej rozkręcił się więc na dobre w drugiej kolejce zmahań kolejne zwycięstwa odniosły ekipy WKSu, Inter Tapu i Reaktora i stawało się jadne kto tym razem będzie walczył o końcowy triumf. W III kolejce natomiast doszło do starcia pomiędzy dwiema ekipami z czołówki, które miały walczyć o końcowe zwycięstwo - WKS uległ jednak Inter Tapowi aż 6:0. Ta porażka mocno podłamała Wybrzeże Klatki Schodowej, które w kolejnej serii gier nie sprostało Reaktorowi aż 7:0. W wyścigu o Mistrzostwo pozostało już więc 2 graczy.

 

Brak koncentracji WKS-u bezwzględnie wykorzystało FC Po Nalewce odnosząc zwycięstwa w III i IV kolejce spotkań. Szczególnie drugie zwycięstwo zasługuje na wyróżnienie. Podejmowali oni Szturmowców, którzy przed spotkaniem byli w bardzo słabych nastrojach: 3 dotkliwe porażki nikogo nie mogły nastrajać optymistycznie. Jednak ten mecz można śmiało określić mianem prawdziwej piłkarskiej uczty! 2 szybkie bramki strzliła bowiem ekipa Szturmowców! Fc Po Nalewce miało jednak na tyle chłodne głowy, że po wielu próbach doprowadzili do remisu, a nawet wyszli na prowadzenie. To jednak nie koniec emocji w tym spotkaniu. Na 2 mnuty przed końcem Grzegorz Ołdak skompletował hattricka i doprowadził do wyrównania, jednak gdy wydawało się, że obie drużyny podzielą się punktami Fc Po Nalewce na sekundy przed końcem wpakowało piłkę do siatki po raz 4.

 

Terminarz ułożył się więc znakomicie dla dramaturgii turnieju. Kolejne mecze stanowiły bitwę o odpowiedni 5, 3 i 1 miejsce. Jako pierwsi na murawie pojawili się Biznesmany, któzy rónież nie podchodzili do ostatniego spotkania w wybornych nastrojach. Prez cały dzień brakowało im szczęścia lub wykończenia stwarzanych okazji dlatego do ostatenigo spotkania podchodzili z zerowym dorobkiem punktowym. Stworzyli jednak wraz ze Szturmowcami świetne widowisko wygrywając ostatecznie 4:3. Nie mniej emocji mogliśmy oglądać w starciu o 3 miejsce: po prawdziwej strzelaninie WKS uległ Fc Po Nalewce 5:7.

 

Nadszedł więc czas na długo wyczekiwany finał. W przypadku remisu oba zespoły zrównałyby się punktami więc o ostatecznym triumfie decydowałby bilans bramek. Ten lepszy miał Inter Tap, więc to Reaktor musiał zdecydowanie zaatakować. Pierwsza połowa była w wykonaniu obu ekip nieco asekuracyjna, skońćzyła się wynikiem bezbramkowym. W drugiej natomiast zaatakował Reaktor i od razu przyniosło to upragnione efekty: bramka stadiony Świata w wykonaniu Dawida Wenerskiego. Nie potrzebował jednak dużo czasu Inter Tap, żeby odpowiedzieć. Bramkę z rzutu wolnego niemal z połowy boiska strzelił niezawodny tego dnia Daniel Michalski. Czy to koniec emocji? Wręcz przeciwnie.

 

Już pare minut później zawodnik Inter Tapu faulował rywala w środku pola. Do piłki podszedł Daniel Reszczyński i... strzelił równie fantastycznego gola z połowy boiska. Szał radości ogarnął zawodnikó Reaktora, ale mieli oni świadomość, że mecz się jeszcze nie skońćzył. 2 minuty przed końcem meczu w sytuacji sam na sam Tomek Przerwa (Reaktor) kapitalną interwencją uratował swój zespoł przed stratą bramki. Ta sztuka nie udała mu się jednak na minutę przed końcem meczu, która jak się okazała, była zabójczą w wykonaniu Inter Tapu. Najpierw po wrzutce z autu piłki niefortunnie odbiła się od nogi któregoś z zawodników, zaś kilkadziesiąt sekund później, gdy wszyscy zawodnicy Reaktora zaatakowali rywali, Rafał Suchecki dokończył dzieła i pogrążył przeciwników. Mecz skończył się wynikiem 3:2. Inter Tap zgarnął tego dnia wszystko, bowiem królem strzelców został Michalski, zaś najlepszym bramkarzem - Marek Rogoś.

 

Znamy zatem już 7 z 8 uczetsników Wielkiego Finału. Ostatnia szansa na uzyskanie przepustki do turnieju Mistrzów w Grodzisku już za tydzień w Brwinowie!