Mistrzostwa Grodziska Mazowieckiego zakończone!

W minioną sobotę odbył się pierwszy turniej Otwartych Mistrzostw Zachodniego Mazowsza. Drużyny w asyście kibiców stawiły się na placu boju jeszcze przed 10:00, kiedy to nastąpiło losowanie grup, wręczenie strojów, a także posiłków dla zawodników. Bez zbędnego przedłużania rozpoczęliśmy zmagania, których przebieg zadowoliłby nawet najbardziej wybrednych kibiców.

 

Co zapamiętamy po fazie grupowej? Przede wszystkim warto podkreślić dominację dwóch zespołów w swoich grupach, bowiem zarówno Hard Basy w grupie A, jak i Inter Tap w grupie B zakończyły zmagania z kompletem zwycięstw. W pierwszej z grup byliśmy świadkami niecodziennej sytuacji, bowiem do półfinału awansował zespół, który nie wygrał żadnego spotkania. Jak to możliwe? Po dwóch kolejkach zespół Mago miał na swoim koncie 0 punktów i nienajlepsze nastroje przed ostatnim spotkaniem. Rywalem Złączeni, którzy jednak zdziesiątkowani przez kontuzje oddali mecz walkowerem, przyznając przeciwnikom 3 punkty. Jak się okazało, to wystarczyło aby znaleźć się w najlepszej czwórce turnieju. Mniej dramatyczny przebieg wydarzeń obserwowaliśmy w grupie B, bowiem po dwóch kolejkach pewne awansu do kolejnej fazy były zespoły Inter Tap oraz Warsaw Skorpions. Jedyną niewiadomą okazała się kwestia pierwszego miejsca w grupie, które ostatecznie zajęli Ci pierwsi po zwycięstwie w grupie 2:0. 

 

Nikt nie mógł narzekać na brak emocji. Żaden z meczów zawodów nie zakończył się wynikiem bezbramkowym, więc oczy wszystkich od początku do końca cieszyła duża liczba goli. Już w fazie grupowej widać było ogromny potencjał poszczególnych zawodników. Cuda w bramce wyczyniał Patryk Goszczyński z zespołu Mago, a przeciwników nieustannymi atakami nękał Jan Hilcher z Hard Bassów. Piłkarze potwierdzali swoją świetną dyspozycję przez cały turniej – Goszczyński odebrał statuetkę dla najlepszego bramkarza, a Hilcher strzeliwszy 7 bramek w 5 spotkaniach został  koronowany na króla strzelców.

 

Po fazie grupowej przyszła pora na półfinały, które potwierdziły tylko atrakcyjność rozgrywek o mistrzostwo Grodziska Mazowieckiego. W obu meczach można było zaobserwować prawdziwy rollercoaster wzlotów i upadków poszczególnych drużyn. Zespół Hard Basów, który jak burza przeszedł fazę grupową rozpoczął zmagania w półfinale będąc myślami wciąż przy woim poprzednich spotkaniach. W efekcie szybkie 2 stracone gole na rzecz Warsaw Scorpions. Zwycięzcy grupy A otrząsnęli się jednak po ciosach rywali strzelając szybką bramkę kontaktową, zaś minutę przed końcem meczu doprowadzając do wyrówniania. Niestety dla nich po raz kolejny zgubił ich brak koncentracji, co bezwzględnie wykorzysał Julian Kontruchow ustrzelając hattricka kilkanaście sekund przed końcem meczu dając swojej drużynie upragniony awans. W drugim półfinale nieco mnie dramaturgii bowiem od początku zespół Inter Tap kontrolował spotkanie wygrywając z Mago 4:2. Przegrani nie dali rady odkuć się w meczu o brązowe krążki ulegając Hard Basom 3:1. Tym samym nie udało im się wywalczyć premierowego zwycięstwa w turnieju.

 

Finał rozgrywek transmitowany był z drona telewizji TJN24 i z pewnością nie zawiódł jej widzów. Gra toczyła się bardzo szybko i tylko znakomita postawa bramkarzy nie pozwoliła piłce zbyt wcześnie wpaść do siatki. W takich spotkaniach – jak mawia Tomasz Hajto – decydują detale i rzeczywiście tak stało się również w tym przypadku. Błysk umiejętności kapitana „Skorpionów”, Prince'a Sayediego wystarczył, by napastnik pewnym strzałem kopnął futbolówkę do bramki. Mistrzami Grodziska Mazowieckiego zostali więc Warsaw Scorpions i już teraz może szykować się do gry w Wielkim Finale 27 maja, gdzie powalczą o tytuł Mistrza Zachodniego Mazowsza.